niedziela, 10 maja 2015

Trochę historii ......... część II


ŚREDNIOWIECZE





W tej epoce lustro było uznawane za przedmiot magiczny. Zresztą, dziś też dostrzegamy magię tego przedmiotu,  w którym odbija się nasza rzeczywistość.



Lustro paraboliczne,XV/XVI,Vevey (Szwajcaria)
Lustro umieszczone na drewnianym,ozdobnym panelu.
Lustra wypukłe


Portret małżonków Arnolfini
Jan van Eyck
National Gallery  London
W średniowieczu produkcja szkła była w powijakach, trudności technologiczne spowodowały upowszechnienie się luster wypukłych (jak na sławnym obrazie Van Eycka "Portret małżonków Arnolfini "oraz obrazie Petra Christusa  "Św.Eligiusz w warsztacie").Takie zwierciadła dawały szeroki obraz, jednak pomniejszony.
Wypukłe lustro z  "Portretu małżonków Arnolfini" w odbiciu, którego widać świadków
zaślubin w tym samego artystę.


 "Św.Eligiusz w warsztacie" Petrus Christus
Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku

Lustra płaskie

Płaskie lustra wykonywano z malutkich tafli szkła, które otrzymywano przez rozwirowanie bańki szklanej na piszczelu, a następnie je spłaszczano. Powstawała w ten sposób wielka gomółka. Wycinano z niej malutką tafelkę o w miarę najmniejszej nierówności, a następnie podklejano ją płatkiem metalu. Takie lustra były niskiej jakości, gdyż szkło było pełne skaz, a powłoka metalowa bardzo niestabilna
Podobne metalowe podlewki wykonywano również na gagacie oraz na krysztale górskim.

W okolicach XII wieku szklarskie ośrodki niderlandzkie i niemieckie zaczęły produkować w miarę płaskie i dość duże tafle szkła - technika otrzymania tzw. szkła z cholewy.


 Szkło z cholewy powstaje w następujący sposób: bańkę szklaną (1-3) na piszczelu rozdmuchuje się w formie cylindra przy pomocy szczypiec (7 -11) , z którego odcina się przód i tył, a następnie, jeszcze ciepłe szkło, rozcina na wzdłuż (12-14). Cylinder się rozpłaszcz i powstaje tafla. Dzięki tej technologii mogły powstać również większe i płaskie i gładkie lustra.


W wielu pismach średniowiecznych pojawia się opis luster srebrzonych, złoconych, emaliowanych i z kości słoniowej. Niestety nie doprecyzowano czy chodzi obudowę czy też samo zwierciadło.

Wśród średniowiecznych luster należy wspomnieć jeszcze Olhsenaugen (Bulls eye). Były produkowane równolegle do tych tafli z cholewy, ale tańsze i mniej precyzyjnie odbijały. Powstawały przez pokrycie jeszcze ciepłej bańki szklanej na piszczelu roztopionym ołowiem lub cyną. Potem studzono i krojono na mniejsze kawałki około 1,5 cala średnicy.


"La Dame a la licorne" 1484-1500, Paryż  National Museum of the Middle Ages




Ś

Choć lustra metalowe stwarzały mniej kłopotów przy produkcji i były łatwiej dostępne, to szklane były zdecydowanie wyżej cenione. Vincent de Beauvais wSpeculum Majus w 1250 r. uznał szklane lustra jako lepsze, gdyż: szkło lepiej odbiera promienie ze względu na swoja przeźroczystość. Natomiast Alexandre Neckam w "De naturis rerum" zamieścił taką uwagę: ściągnij ołów, który jest za szkłem, a nie będzie żadnego obrazu osoby, która patrzy.


Ś

 
Średniowieczny uczony John Peckham, franciszkanin z Oxsfordziej szkoły, wymienia różne lustra: żelazne, cynowe, miedziane, z marmuru polerowanego oraz lustra szklane pokryte ołowiem. Zauważa też, że gdy ołów odpryśnie to lustro już nie odbija obrazu

.
XII wieczny wynalazek lup i okularów przyczynił się również do zmian w produkcji luster.


środa, 11 marca 2015

Trochę historii.........część I

Zanim zacznę opowiadać o konserwacji zwierciadeł może warto prześledzić historię, a jest ona wyjątkowo ciekawa.

Trudno sobie wyobrazić życie bez lustra, kilka razy dziennie sprawdzamy nasze odbicie i jest to przedmiot niezbędny w naszym domu i nie tylko.

Lustro ze zbiorów The British Museum,London
brąz, Japonia XVIII w.p.n.e
Lustro bez wątpienia jest jednym z najstarszych wynalazków cywilizacji.
Zanim wymyślono szklane zwierciadło wykorzystywano już epoce paleolitu szlifowane kamienie (głównie obsydian)  lub w starożytności polerowny metal (brąz,ołów,srebro, a nawet złoto).
Lustra z tamtych czasów są zazwyczaj  okrągłe lub owalne o średnicy ok. 15-20 cm,  z rączką, niekiedy na postumencie, natomiast tylna strona zawsze zachwycała ornamentami. Wspomnieć trzeba też o przykrywie, która zabezpieczała przed porysowaniem i uszkodzeniami.
Nie były to tanie przedmioty, przekazywane z pokolenia na pokolenie w takiej formie używane aż do renesansu.
London,The British Museum
brąz, ok.50 r. p.n.e. Desborough















Zwrócić uwagę należy na uchwyty zwierciadeł, rzeźbione wyjątkowo ozdobne, często z będące figurą  Bogini piękności Afrodyty i właśnie te lustra wkładane były do grobów zmarłych kobiet.

Już w I wieku Rzymianie doszli do wniosku, że dobrze mieć małe ok. 7 cm lusterko przy sobie. Rozpoczęto produkcję kieszonkowych lusterek, w których szkło miało chronić przed zniszczeniem metalową powierzchnię  z blachy ołowianej,cynkowej  lub srebrnej. Cienka warstwa metalu spojona była ze szkłem przy pomocy roztworu żywicznego.

Warto wspomnieć, że w XII wieku maleńkie lusterka o średnicy ok. 1 cm wykonane ze szkła i pokrywane warstwą ołowiu znalazły zastosowanie w krawiectwie, a dokładniej stanowiły ozdobne elementy damskich szat. Te maleńkie lusterka nazwano  pajetkami  i z pewnością dodawały one niezwykłego blasku sukniom.

Wracając do historii luster, zaskakujące jest to, że  już w I w. n.e. Rzymianie zaczęli wytwarzać lustra szklane, jednak ta technologia nie przyjęła się, a wręcz została na długie lata średniowiecza zapomniana.
Inna teoria mówi, że wynalazcami szklanych luster byli Fenicjanie pomiędzy X a VII wiekiem p.n.e.
Ponowny powrót do luster szklanych pokrywanych z jednej strony metalem (ołowiem) zawdzięczamy prawdopodobnie muzułmanom  żyjącym  w Hiszpanii. Schyłek średniowiecza przyniósł  zdecydowane upowszechnienie zwierciadeł w Europie.

Od XIII wieku obszar Niemiec, a dokładnie  północna część Alp, stal się regionem gdzie ugruntowała się produkcja luster szklanych z warstwą srebra. Potwierdza to bez wątpienia dokument płatniczy  za lustro taflowe, srebrzone dla Księcia Burgundii zamku Hesolin. Ten dokument obala teorie, że takie zwierciadła  wynaleźli  weneccy szklarze w XVI wieku, jest dowodem, że dwieście lat wcześniej w północnych Alpach srebrzono tafle szkła.








niedziela, 1 marca 2015

Prace rozpoczęte

Rozpoczynają się prace konserwatorskie przy sześciu zabytkowych
zwierciadłach wytypowanych w trakcie pisania aplikacji stypendialnej.
Idea  programu mojego stypendium przewiduje przebadanie i zakonserwowanie obiektów, o jak największej różnorodności, stąd pomysł by trzy duże Muzea Narodowe (poznańskie, krakowskie i wrocławskie) wytypowały ze swojej kolekcji po dwa zwierciadła.


W piątek 27.02.2015  w Muzeum Narodowym we Wrocławiu odbyło się oficjalne spotkanie, mówiąc ściślej rodzaj komisji konserwatorskiej mającej na celu weryfikację przygotowanych przeze mnie programów konserwatorskich do wytypowanych  sześciu obiektów.

Komisja w pełnym składzie.

Dokumentacja fotograficzna
W spotkaniu udział wzięły Główny Konserwator Muzeum Narodowego w Poznaniu Agnieszka Lewandowska oraz Kierownik Muzeum Sztuk Użytkowych przy MNP Magdalena Weber-Faulhaber,   Muzeum Narodowe w Krakowie Pracownię Konserwacji reprezentowała Anna Pusowska, Muzeum Narodowe we Wrocławiu reprezentowała Kustosz Zbiorów Szkła Zabytkowego Elżbieta Gajewska-Prorok. oraz Główny Konserwator MNW Roman Kołakowski



To niezwykle ważne spotkanie wszystkich stron zainteresowanych wynikami stypendium.

Każde wytypowane lustro niesie całą gamę problemów konserwatorskich. Wypracować należy taki program postępowania, by moc go powtarzać i w niewielkim stopniu modyfikować przy innych lustrach.Ważny problem, to nie tylko zabezpieczenie postępującej destrukcji na ogół  źle zachowanej warstwy lustrzanki zwierciadeł, istotne jest by obiekt po konserwacji zyskał ponownie atrakcyjność ekspozycyjną.


Analiza luster z Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

To wymaga przy większości obiektów prac rekonstrukcyjnych, uzupełniających  brakujące drobne elementy szklarskie ram.
Mam nadzieję, że zyskane przeze mnie doświadczenie w technologii topienia szkła oraz innych współczesnych technik szklarskich  będzie pomocne w rozwiązywaniu problemów uzupełnień i zabezpieczeń zabytkowych zwierciadeł.

Propozycje uzupełnień.










środa, 25 lutego 2015

Londyn.....

Londyn ..... dlaczego taki wybór?

Odpowiedź jest prosta - w tym mieście jest jedna z najlepiej zaopatrzonych bibliotek w Europie, czyli National Art Library, która mieści się w jednym z moich ulubionych muzeuów Victoria & Albert Museum. Już przy wejściu witają mnie gomółki. Na stałej ekspozycji muzeum jest galeria witraży i szkła. Obie bardzo inspirujące.


Biblioteka została założona równocześnie z muzeum, czyli w XIX wieku. Stąd wyposażenie biblioteki jest historyczne.  Każde stanowisko ma też staromodny pulpit na książki,
sama przyjemność z korzystania z takich stolików












Na wyglądzie wnętrza kończy się starodawny klimat biblioteki. Katalogi są już skomputeryzowane, książki można fotografować na specjalnym stanowisku.  Ku mojej radości w NAL czytelnikom udostępniono trzy maszyny BOOKEYE. Specjalne skanery do książek. Książkę układa się na specjalnym pulpicie. Może ten pulpit ustawić na płasko lub w kształt litery V, o dowolnym rozwarciu. Nad pulpitem jest  rodzaj szerokiej lampy - to właśnie skaner, przejeżdża światłem po otwartej książce i tak w sekundę zostają zeskanowane dwie strony z książki  w kolorze lub b/w, jako jpeg lub pdf. a wszystko zapisuje się na pendrivie. 






Katalogi NAL przejrzałem dokładnie przed wyjazdem, część publikacji zamówiłem  dużo wcześniej. Bez wątpienia wyposażenie  techniczne biblioteki pozwoliło przyspieszyć pracę gromadzenia materiałów. 
Teraz już tylko praca!
Poniżej trzy scany.
















poniedziałek, 23 lutego 2015

Dlaczego lustra....


Dlaczego lustra... może precyzyjniej  dlaczego  obiektem moich zainteresowań są lustra (zwierciadła) zabytkowe?


Otóż w trakcie studiów na wydziale konserwacji Uniwersytetu im. M.Kopernika w Toruniu zainteresowałem się  konserwacją zabytkowego szkła. Pracę magisterską napisałem na temat czyszczenia zabytkowych szkieł witrażowych  i od tego momentu nie przerwanie do dziś moje życie zawodowe związane jest ze szkłem zabytkowym w każdej formie.





Przez lata do mojej pracowni trafiały zabytkowe witraże z najważniejszych muzeów w Polsce, wielokrotnie przy tej okazji rozmawiałem  z  pracownikami muzealnymi na temat zabytkowych luster będących w zbiorach muzealnych.
Wiele polskich muzeów posiada w swoich kolekcjach cenne, zabytkowe lustra ze szklanymi ramami.

Generalnie wszędzie problem był ten sam: jak przeprowadzić prawidłową konserwację tych obiektów, by mogły z magazynów muzealnych trafić na ekspozycję.
Większość z tych obiektów obecnie się nie nadaje do  ze względu na zły stan zachowania: zniszczona podlewka, na której w wyniku korozji pojawiają się w czarne plamy oraz
ubytki luster i ich szklanych ram.

Podkreślić również należy różnorakość zabytkowych zwierciadeł, a co za tym idzie duże spectrum problemów konserwatorskich i pytań, na które bez prac badawczych trudno znaleźć odpowiedzi.
Ostatnie lata przygotowywałem się od rozpoczęcia prac badawczych, jednak tak naprawdę w zeszłym roku zmobilizowała mnie moja córka Natalia Oleszczuk historyk  sztuki. Nie ukrywam, że w dużym stopniu przyczyniła się do przygotowania mojej aplikacji na konkurs o  stypendium MKiDN, jak widać z sukcesem i za to chciałbym podziękować.


Projekt zakłada wypracowanie i przebadanie nowych metod konserwacji luster z okresu od XVII do
XIX wieku z kolekcji wybranych polskich muzeów narodowych.
Szczególny nacisk zostanie położony na nowoczesną metodę uzupełnień ubytków foliami z
wydrukiem, co pozwala na obniżenie kosztów konserwacji. Metoda ta zostanie sprawdzona pod
względem skuteczności, bezpieczeństwa oraz estetki.
W ramach projektu zostanie opracowany też sposób ekspozycji luster w muzeach.

Wyniki projektu zostaną upowszechnione, aby inni mogli zapoznać się z metodą i wynikami projektu.


Blog "Zwierciadło konserwacji" będzie rejestrował i opisywał wszystkie moje działania związane ze stypendium. Zachęcam do śledzenia wpisów i komentowania.Odpowiem w miarę mojej wiedzy na wszystkie pytania.